niedziela, 12 lutego 2012

Opakowania

Chwalę się:)
Moja siostra Ania poraz kolejny stworzyła dla mnie śliczne opakowania na biżuterię:)
Standardowo do użycia poszedł szary papier ( mój ulubiony) oraz delikatne dodatki:)







Jak Wam się podobają?

sobota, 28 stycznia 2012

Ogród saski:)

Wzieło nas z siostrą na wspomnienia i przypomniał nam się wierszyk z dzieciństwa:)
Pewnie wiele z Was go zna:)

Ogród Sadki zamyka się na zatrzaski,
a w tym ogrodzie,
w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu
siedziała stojąc 18-sto letnia staruszka.
I nic nie mówiąc rzekła,
że przyszedł do niej facet, wysoki niskiego wzrostu
z brodą bez zarostu
i trzymał na rękach nieboszczyka.
Nieboszczyk wstał na równe nogi,
wlazł na gruszkę,
zerwał pietruszkę,
posypały się ananasy.
Przyszedł właściciel tego banana
„-zejdź Pan z tego kasztana to nie Pańska wierzba”.
Zszedł
pozbierał maliny i cytryny i poszedł do portu.
W porcie stały 3 statki
 pierwszy był cały, 
drugiego pół
a trzeciego wcale nie było.
Popłynął tym 3 na wyspę na której roiło się od białych murzynów.
Ta historia została zapisana na 144 fałdzie spódnicy
jego siostrzenicy
która umarła rok przed swoim urodzeniem.
Dwutysięczne dziecko trzymało w ręku kwadratowe kółeczko.


sobota, 14 stycznia 2012

Wykopane z internetu

Od miesiąca jestem za granicą więc nie mam jak robić biżuterii.
Stąd też brak postów pokazujących moje nowe prace - poprostu ich nie ma.
I nie będzie, pewnie jeszcze przez kilka miesięcy.

Póki co nie planuje powrotu do polski co za tym idzie raczej nie będe miała kiedy i jak tworzyć.
Mam nadzieje jednak że taka przerwa sprawi że w mojej głowie będzie mnustwo nowych pomysłów:)
Zobaczymy.
Póki co na prace w wrappingu nie mam ochoty.
A inne muszą poczekac.

Ze względu na to że mam bardzo dużo wolnego czasu, wertuje internet w poszukiwaniu przeróżnych inspiracji.
A jest tego troszke do wykopania:)
Nie jest to koniecznie biżuteria, bo ta ostatnio jakoś nieszczególnie mnie zachwyca.

Trafiłam dziś na prace pdomu mody   Aleksandra McQueena.
Oczywiście nie są to ubrania które, można ubrać na codzień a nawet na impreze, ale umiejętność wymyślenia czegoś takiego jest wyjątkowa. 
Nie każdy potrafi połączyć ze sobą materiały w sposób tak artystyczny i dokładny.
Mnie najbardziej zachwycają wzory koronki i falbanki w projektach McQueen:)




















czwartek, 29 grudnia 2011

Candy u Pillow

http://craft-ingowanie.blogspot.com/2011/12/candy-candy.html?showComment=1325176352090#c638658309124689917

Wstawiam w notce żeby nikt nie przegapił:)
A dodatkowo jak widze takie kolorki to mi się robi lepiej:)

czwartek, 22 grudnia 2011

Wesołych Świąt:)

No i już prawie:)
ŚWIĘTA:)
Najfajniejszy czas w roku.
Tak więc w związku z nadchodzącymi wypełnionymi ciepłem i rodzinną atmosferą dniami chciałabym życzyć wszystkim którzy odwiedzają mojego bloga WESOŁYCH Świąt Bożego Narodzenia, mnóstwa zasłużonych prezentów oraz imprezowego sylwestra.
Żeby przyszły rok był lepszy jak każdy poprzedni i żeby nie brakowało czasu na spełnianie swoich marzeń:)


środa, 14 grudnia 2011

Kursy tworzenia biżuterii artystycznej.

Jakiś czas temu zaprosiła mnie do współpracy Pani Basia Kaula.
Postanowiła stworzyć portal pozwalający osobom początkującym nauczyć się robić biżuterię artystyczną.
W jednym miejscu można znaleść szereg ciekawych poradników PDF oraz filmów wideo i plików tekstowych które pomogą osobom które nigdy wczesniej nie robiły i sprzedawały biżuterię poradzić sobie w pracy twórczej.

Znaleźć tam można również opracowane przeze mnie specjalnie dla tego portalu tutoriale z zakresu tworzenia biżuterii wire-wrapping.



Szczegóły znajdziecie na stronie KLUBU ARTYSTÓW



poniedziałek, 5 grudnia 2011

Bransoletki

Jednak słuchanie "STRIPPED" Christiny Aguilery coś pomogło:)
Nic bardzo ambitnego ale takie prace ostatnio najczęsciej wychodza mi spod palców.
Proste ale ciekawe ( moim zdaniem)
Takie niezobowiązujące:)
Które mozna załozyc na codzień do jeansów:)
Czyli połaczenie pasków z tworzywa skóropodobnego ze srebrem:)
Wzór pasujący zarówno kobiecie jak i mężczyznie.





piątek, 2 grudnia 2011

Black blood drop

Bransoletka "Black blood drop" powstała już jakiś czas temu ale dopiero dziś ją pokazuje:)
Dopiero dziś sięgłam po nią do bębna polerskiego:D

Powstała na zamówienie.
Cały środkowy ozdobny element zrobiony został za pomocą techniki wire-wrapping z czystego srebra.
Sploty przypominające te użyte w mojej ulubionej bransoletce Gem of the Night
Tak więc ta bransoletka jest jak córcia tamtej:D
 I tak samo jak podczas robienia bransoletki Gem of the Night  fotografowałam prace w toku tak i teraz się nie oparłam:)

Mój komputer coprawda już ledwo zipie  z przeładowania fotkami, ale w końcu do tego go mam:)

Dodatkiem do bransoletki jest zawieszka która może stanowić uzupełnienie centralnej częsci lub być osobnym dodatkiem do innej bransoletki lub zawieszona na łańcuszku tworzyc wisiorek.
Brioletta ślicznego czarnego spinelu  zamknięta w czystym srebrze.
Wykończona standardowymi końcówkami. Zapinana na wykonane ręcznie zapięcie ozdobione techniką wire-wrapping. Łańcuszek regulujący zakończony moim znaczkiem z imieniem i nazwiskiem:)

Długo się zastanawiałam czy oksydować czy nie, ale ze względu na to że srebro lubi ciemnieć lub zółknąć a przy użyciu materiału takiego jak pasek nie można wypolerować bransoletki np w bębnie.
Tak więc dla uniknięcia problemów z użytkowaniem w przyszłości została zaoksydowana, przetarta a następnie wrzucona do bębna który ślicznie ją wypolerował i wydobył więcej srebrnego koloru.








Tak powstawała:












Tak przed oksydowaniem:


piątek, 25 listopada 2011

Sztylet

Pomysł na zrobienie wisiora-sztyletu  wpadł mi już jakiś czas temu do głowy, ale niestety nie chciało mi sie za niego zabrać:)

Musiałam mieć "polot" do takiej pracy.

I dziś postanowiłam w końcu przelać go na srebro i powstało takie coś:







Jak to ja, robiłam również zdjęcia w czasie pracy:) Niewiele jak na mnie ale coś tam udało się złapać.


Wyciełam z blaszki ostrze  ( muszę się przyznać, że kiedyś wycinanie piłką było dla mnie niewyobrażalnie trudne i mozolne, ale od czasu jak zobaczyłam, że koleżanki na warsztatach AFF tną pomimo iż nigdy nie pracowały w metalach sama się w to bawie:) Nie mogę się odczepić od piłki, a brzeszczoty strzelają jeden po drugim:)
 Następnie dolutowałam górną konstrukcję:


A potem to już samo poszło:)







Jak się podoba?
Ja oczywiście nie jestem w pełni zadowolona, bo zawsze jest ten niedosyt artystyczny - "a mogło wyjść lepiej", ale mimo wszytsko praca mi się podoba:)
Byćmoże powstanie jeszcze jeden ale to (chyba) dalekosiężne plany